| temprusiablog - archiwum: deja vu |
| Strona g³ówna |
deja vuHolandia, pyszne sery od ktorych wariuje skala na wadze gdy na niej staje po kapieli, hagel slag, nazwa ktorej wciaz nie potrafie poprawnie wymowic, przed snem z cieplym mlekiem, ciagla wilgoc i wiatr, krotkie spodnie i kozaki, no i obowiazkowy szal. Wszystko to w moim zyciu bylo i do tego wrocilam. Cos jednak sprawia ze zycie tu nabiera dla mnie zupelnie innego tempa. Ooo, tempo to jest niewiarygodne. Dwa miesiace minely 02 wrzesnia i tego dnia na moim palcu serdecznym zablyszczal pierscionek. I jak tu nie wierzyc ze wszystko w zyciu ma swoja przyczyne i skutek. Nie bez powodow wyjazd do Indii odwolano w ostatniej chwili. Na pocieszenie marzen o dalekich podrozach zostala mi wiza wbita w paszporcie i glowa pelna marzen o wspolnm zyciu. Szczesciara pozdrawia. temprusia 2007-09-13 16:20:46 skomentuj (5) |